Cmentarz przy ulicy Kopernika

data powstania 1801 r.

Mapa dojazdu

cz.I cz.IIcz.III

Śp. Ks. Prof. Aleksander Gongol, kapucyn tak opisał łomżyńską nekropolię:

“Nie znajdziemy tu wprawdzie ani Kopernika, ani Matejki. Nikt jednakże nie ominie rozległej płyty z roku 1872. Bo w otoku kwiatów spoczywa tam autor "Flory Polskiej", Jakób Waga, sławny botanik, profesor nauk przyrodniczych i inspektor szkół łomżyńskich. Niedaleko odeń leży powieściopisarz łomżyński, Feliks Bernatowicz, autor "Pojaty, córki Lizdejki", zmarły w r. 1836. A jeszcze dalej wystawiono w r. 1879 obszerny grobowiec dla rodziny Pawłowskich. Wnuk nauczycielki łomżyńskiej, prof. Pawłowski, pełnił na Sorbonie funkcję asystenta Marii Skłodowskiej - Curie. A ile tu nagrobków innych nauczycieli, profesorów gimnazjalnych i szkół technicznych. Ilu leży tu oficerów, żołnierzy, harcerzy. Ilu oficjałów gubernialnych (gubernator Raingold Wasylewicz von Essen) i wojewódzkich, lekarzy, adwokatów i sędziów, rejentów, inżynierów i kupców, znanych mieszczan łomżyńskich i rękodzielników, chłopów i robotników, ile pielęgniarek i duchownych, ilu funkcjonariuszy porządku publicznego i strażaków.

Tutaj spoczywa także Alfons Budziński, pierwszy archeolog północno-wschodniej Polski, niektórzy potomkowie napoleonidy i generał wojsk polskich Henryk Milberg, a także, według tradycji miejscowej - towarzysz Napoleonowego odwrotu spod Moskwy w roku 1812, podobno pochowany na lewo od klasycystycznej kaplicy Śmiarowskich.

Cmentarz Łomżyński stanowi otwartą kronikę rodzin miasta i okolicy. Jego pomniki notują dawno już nieżyjących artystów z Radomia (F. Hebdzyński) i Warszawy (J. Rudnicki, F. Sociłowski, P. Płecki, A. Pruszyński, W. Osiński i J. Federowicz, R.S. Lubowiecki, H. Żydok) oraz całą plejadę artystów - kamieniarzy łomżyńskich, jak: W. Bobrowski, S. i Z. Cichosz, J. Deptuła, Kozłowski, W. Paluch, Cz. Świerczewski, Wleciał.

Podziw fachowców budzi jednak niewiadomego pochodzenia kamienna, wysokiej klasy rzeźba renesansowa pięknej kobiety, częściowo wkopana w mogiłę rodziny Remiszewskich. Niedaleko tego monumentu, na nowym postumencie Antoniny Kucharskiej, wznosi się szara, także niewiadomego pochodzenia kolumna z jeszcze starszym, barokowym kapitelem, Oba te monumenty są dwa do trzech wieków starsze od daty założenia cmentarza.

Najstarszy z zachowanych nagrobków, wykonanych na terenie łomżyńskiego cmentarza - pomnik "Radcy Łomżyńskiego", dokumentuje rok 1814 - ostatni Księstwa Warszawskiego. Okres Królestwa Kongresowego roi się od monumentów. Leżą tu bowiem weterani Powstania Listopadowego i Styczniowego. Kamienie, płyty i rzeźby notują żołnierzy poległych w pierwszej i drugiej wojnie światowej. Bogato przedstawia się również okres międzywojenny II Rzeczypospolitej. Śledzimy tu także makabrę okupacji w grobach rzeczywistych i symbolicznych. Patrzymy też na rozwijającą się współczesność III Rzeczypospolitej.

Całą tę historię dwóch wieków zapisano tu w wielorakim materiale: w kamieniu i w cegle, w cemencie i żelazie, w drewnie i żeliwie.

Najwięcej zróżnicowania konstrukcyjnego przedstawia forma nagrobków, ich kształt i przeznaczenie. Od razu zauważamy architekturę trzech różnych kaplic, architekturę wielu wybijających się monumentów sepulkralnych oraz jednej piramidy i wielu obelisków. Nie brak tu także wolno stojących monumentów i elementów architektonicznych, jak: kolumn, wież, retabulów czyli nastaw i form wegetatywnych w postaci stylizowanych drzew w żelazie, granicie, piaskowcu. Nie sposób nie zauważyć wielu rzeźb figuralnych, wykonanych w piaskowcu, cemencie, blasze. Najczęściej jednak spotyka się kompozycje architektoniczno-rzeźbiarskie w postaci retabli połączonych z rzeźbą lub reliefem czasem nawet w kolorach.

Biorąc pod uwagę styl zabytków cmentarnych, widzieliśmy już pomnik renesansowy i barokowy; czysty klasycyzm reprezentują trzy struktury architektoniczne. Najokazalsze jest mauzoleum rodziny Śmiarowskich. Jest to ceglana rotunda powleczona horyzontalnym beniowaniem w tynku, a przykryta ładnie wyrysowaną kopułą z krzyżem, Rok 1838 świadczy zapewne o tragicznej łączności rodziny z klęską Powstania Listopadowego. Dwa następne monumenty stanowią ceglane ściany nakryte czerwoną dachówką, z wgłębieniem na napis. Jeden z nich przyciąga oko starannie wykaligrafowaną kursywą, która opowiada o śmierci Seweryna Bończy - Skarżynskiego w 1814 r. Podobny nagrobek z r. 1822 o złotych majuskułach na czarnym tle, kryje prochy Antoniego Jezierskiego. W pobliżu rotundy, i dalej, spotyka się kilka podobnych - zarośniętych i mocno uszkodzonych struktur z około połowy XIX wieku. Częstym neoklasycystycznym elementem, w połączeniu z nasadą, bywają złamane kolumny, urny żałobne i retable zakończone krzyżem.

Romantyzm Powstania Listopadowego reprezentuje ceglana piramida z roku 1831, ozdobiona płytą dla upamiętnienia stulecia tego powstania w r, 1931, i wtedy prawdopodobnie pokryta tynkiem.

Dominującym przedstawicielem neogotyku jest uderzająca rozmiarami i wspaniałością główna brama wejściowa z r. 1879. Jej równie wspaniałym w formie i okazałości architektonicznym odpowiednikiem w stylu neoromańskim, jest brama prowadząca do dawnego Cmentarza Ewangelicko - Prawosławnego, obecnie Komunalnego. Są to chyba najwspanialsze w Polsce, olbrzymie i jedne z nielicznych w świecie - trójdzielne "Bramy Triumfalne" do "Królestwa Śmierci".

Szczęśliwie dochowało się wiele nagrobków neogotyckich, najwięcej w żeliwie. W okresie pozytywizmu nastąpił bowiem rozkwit wielkiego przemysłu. Powstały ogromne huty Fricka, Carnegiego, Mellona. Świat zachłysnął się żelazem. W Nowym Jorku spotkałem resztki kamienicy zbudowanej tylko z żeliwa. W wejściu Cmentarza Komunalnego dotąd stoi bizantyńska, prawie kwadratowa kaplica - cala z żelaza. Z żelaza wykonano także wspaniale filigrany wieżyczek, nieraz 10 m wysokości. Liczne krzyże. Dużo wytwornych krat okala małe i pokaźniejsze grobowce rodzinne. Szczególną wystawnością krat, lampionów i wieżyc odznacza się obszerny grób rodziny hrabstwa Starzeńskich z roku 1888 - prawdziwe wspaniałości w metalu Aleksandrowi Sosnowskiemu w r. 1861, a Cecylii Laskiej w r 1875 wykuto nie mniej wspaniałe nagrobki neogotyckie, w stosunkowo twardym piaskowcu Bronisławowi Górskiemu postawiono w r. 1881, a nieco wcześniej Stasi Bellon, pomniki neorenesansowe. Najurodziwiej, w typie czysto rzymskich retabij, śliczną kaligrafią upamiętniono śmierć czteroletniej Władysławy Klimontowskiej w r. 1836.

Neobaroków jest tu także dużo. Są w kształcie łuków prześwitowych z Madonną (Janiny Trzeszczkowskiej z r. 1858) oraz prześwitowych kapliczek, także z Madonną (Aleksandra Bielińskiego, 1877) w kształcie granitowego zwoju (Butkiewicza, 1868) oraz pięknej płyty (Mastalskich,1850).

Pięknem rzadkiego monumentalizmu uderza oko potężny, także neobarokowy, w otoku ślicznej neogotyckiej (sic!) lanej kraty z powybijanymi w niej krzyżykami, nagrobek Sędziego Pokoju - Benedykta Narbutta i jego żony Balbiny, a u każdego przechodnia wprost budzą zachwyt przepięknie wykonane, pełne symboli pomniki nagrobne: 16-letniej uczennicy Maryi Antoniny Wróblewskiej i ewangelickiej rodziny Pfeifferow.

Ostatki wieku XIX oraz okres międzywojenny uderzają realizmem pięknych Madonn w rzeźbie kamiennej i blasze. Zaraz po przekroczeniu neogotyckiej bramy witają nas obustronnie, dwie uśmiechnięte Madonny - jedna Janiny Brodowskiej, druga rodziny Prokopow. W oddali widnieją dwie, potem trzy i czwarta, także kamienne, coraz to piękniejsze. Tam blaszane Chrystusy wyciągniętą prawicą porywają ku wyżynom, a tu - jedna srebrna Madonna uśmiecha się uroczo opuszczonymi oczami.

Znalazła się tu nawet przedziwna w kształcie konstrukcja, coś w rodzaju neobabilonizm u niedawnych kamieniczników - państwa Śledziewskich, a daleko za kaplicą cmentarną, w pobliżu okalającego cmentarz muru - zniewalająca prostotą swojskiej ludowości, drewniana rzeźba na grobie kurpiowskiego grajka - Łukasza Serafina, bohaterskiego nauczyciela, jeszcze z czasów carskich.

Owszem, są i nowoczesne nagrobki. A chociażby taki daszek drewniany... przykrywa Frasobliwego Chrystusa dla artysty - wnętrzniaka, Adama Ruszczyka (1977). Gdzie indziej śliczne sztachetki drewniane okalają kolorowe kamyczki poukładane w cemencie (nagrobek Pisarskich). A taki szary kamień Chętników, albo nieregularne głazy lub dwa czerwone granity z czarnym krzyżem pośrodku. Zawsze przystaję przy surrealistycznie wydłużonej dziewczynie o krótkich rękach z wygoloną głową: rzeźba ulepiona w cemencie koloru niebieskiego - wynurza się spod rozłożystych konarów kasztanowca, a obok stoi prosty, świeżo postawiony krzyż z młodziutkiej brzeziny. Tak Matyszakowie uhonorowali smutek śmiertelnej rozłąki.

Pewnie... Cmentarz ukaja smętkiem i zadumą. Nie tylko. Dodaje siły. Budzi patriotyzm. Mauzoleum Śmiarowskich i Piramida przypominają krew powstańców Listopadowych. Popatrz, ilu leży tam weteranów powstań narodowych! Ilu żołnierzy, ilu oficerów! Leon Kaliwoda - spadającym orłem (1918 r.) i (jego narzeczona) Hanka Jarnuszkiewicz (1919 r.) druhnom i druhom przypominają bohaterskie "Czuwaj!".

Nieco dalej, wzdłuż alei głównej na prawo, widnieją dwa groby. Jeden z nich pokryty bluszczem, kryje zwłoki Komendanta P.O.W. Ziemi Łomżyńskiej z lat 1917-19, majora Jana Kraszewskiego (kuzyn słynnego powieściopisarza), a tuż obok, także na prawo - nie wolno ominąć - grobowca Kraszewskich i Jarnuszkiewiczów, twórców i organizatorów 33 Pułku Piechoty w Łomży. Daleko, aż za cmentarną kaplicą - znak orła III Rzeczypospolitej, pomiędzy dwoma drzewami, przypomina okupacyjne miejsce rozstrzeliwania przez krwiożerczych hitlerowców – Łomżyńskich Męczenników.

Uśmiechnij się. Zapominasz o troskach. Bo oto wita Cię urokliwa postać naburmuszonego Jerzyka Dziekońskiego. A tu zaraz - nie widzisz? Chłopczyk z dziewczynką - to Zygmuś i Halinka Zielińscy gramolą się po skale. Tam dalej... jednorocznej Jadziuchnie Żochowskiej kwiaty wypadają z rączek. Ucałuj rozbieganą Wandzię Wojtyłło! Bo Stasio Brzeziński ze skrzydełkami aniołka uklęknął i nie puszcza wieńca. Ajadwiś Mostowicz (4 latka) wlazła na wysoki cokół i patrzy z utęsknieniem (1878 r.) Dla odmiany Genio Bartoszewicz (1898 r.) usiadł na kamieniu, oparł się o ryngraf i - marzy... marzy... Jego zestrzeloną głowę doklejono innemu chłopczykowi, o kilka lat młodszemu, w grobowcu na lewo od obecnej kaplicy cmentarnej...

Tak pięknem urzekających nagrobków dziecięcych nie spotyka się często - na obu półkulach świata.”

Cmentarz w Łomży jest rodzajem Mauzoleum — pamiątką przeszłości miasta, jego niepisaną historią. Został wpisany do rejestru zabytków decyzją z dnia 25.11.1985 r.. L.dz. KL.WKZ-5340-14-85 pod numerem rejestru 2/1, wydaną przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łomży.

Poza nielicznymi wyjątkami nie chowa się już na nim zmarłych. Przed kilku laty w Łomży, w południowej części miasta otwarto nowy cmentarz.

Od 35 lat zabytkowe nagrobki, krzyże, kaplice i bramy cmentarne poddawane są pracom remontowo – konserwatorskim. W okresie 1984 – 2019 z inicjatywy członków Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej śp. Wiktora Grochowskiego, Józefa Babiela i innych, przy udziale setek wolontariuszy prowadzone są rokrocznie w dniach 1 – 2 listopada na terenie zespołu cmentarnego kwesty mające na celu zbiórkę środków finansowych przeznaczonych w całości na odnowę zabytków cmentarnych. Cieszą się one dużym poparciem społeczności łomżyńskiej. Szczodre datki zgromadzone podczas 30 – tu kwest pozwoliły na przeprowadzenie renowacji 274 nagrobków, krzyży, płyt nagrobnych i metalowych ogrodzeń. Ponadto od lat pozyskiwane są środki z min. dotacji samorządu Łomży, Sejmiku Samorządowego Woj. Podlaskiego. Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, MSWiA, IPN na realizację prac konserwatorskich przy zabytkach cmentarnych takich jak kaplica rodz. Śmiarowskich, ogrodzenie kamienne cmentarza, brama na cmentarzu ewangelickim, utwardzenie alejek, wykonanie monitoringu wokół cmentarza itp.

Należy też wspomnieć, że od 1861 roku przy ul. Słonecznej (obecnie Kardynała Wyszyńskiego) w Łomży istniał cmentarz wojskowy z grobami żołnierzy polskich, rosyjskich i niemieckich. Obecnie w tym miejscu znajduje się kościół pw. Miłosierdzia Bożego. Przy kościele zachowała się mała murowana cerkiew cmentarna ob. kaplica, obok której upamiętniono na pamiątkowych tablicach żołnierzy polskich poległych w 1939 r. spoczywających niegdyś w tym miejscu. W 2019 r. pochowano tu również szczątki żołnierzy września 1939 r. i żołnierzy armii rosyjskiej poległych w 1915 r. pod Matwicą.

Artykuł autorstwa Pani Donaty Godlewskiej z 1985 roku. Uzupełniony i zaktualizowany przez Ks. Kan. Mariana Mieczkowskiego – proboszcz parafii p.w. św. Michała Archanioła w Łomży w 2019 roku. Opis zabytków zaczerpnięty ze wspaniałego opisu ks. prof. Aleksandra Gongola.

cz.I cz.IIcz.III



koncepcja i wykonanie - toolczyk.pl
projekt - Klaudia Kamila Kacprzak


A.D. 2020